Tourist Circle

Pierwsze popołudnie w Reykjaviku poświęciłyśmy na spotkanie z Eduardo, Brazylijczykiem mieszkającym w Barcelonie  który tak jak i my za pośrednictwem couchsurfingu poszukiwał współtowarzyszy do wynajmu auta.  Do spotkania doszło w hostelu KEX – bardzo klimatyczne miejsce choć wg Eduardo brakowało w nim backpackerskiego ducha. W weekendy (  i nie tylko )  w barze hostelu chętnie spotykają się Islandczycy przed dalszym wypadem na miasto ;

Doszliśmy z Edu do porozumienia i zadzwoniłam do wypożyczalni cheap jeep z pytaniem o auto na następny dzień,  samochodu nie było ale po chwili się znalazło, zapewne wyciągneli je z warsztatu;

Dzięki mojej couchsurfing host która zaoferowała babysitting mogłam wieczorem wyskoczyć z Edu na piwo i podpatrzeć jak bawią się miejscowi a w sobotę rano udaliśmy się do wypożyczalni. Samochód nie wyglądał zbyt zachęcająco:

blog0

No ale niezbyt się tym przejęliśmy i ruszylismy w drogę.  Podróż na fjordy zachodnie  postanowiliśmy odłożyć do dnia następnego i póki co zwiedzić okolice. Golden Circle to najczęsciej odwiedzana przez turystów trasa- o każdej porze dnia i roku. My pojechaliśmy późnym popołudniem;

Park narodowy Þingvellir, tu nie byliśmy długo bo strasznie wiało i czekała nas jeszcze długa droga;

blog

W okolicy gejzerów było o wiele cieplej.  Słynny Geysir który dał nazwę wszystkim źródłom geotermalnym tego typu jest od lat nieczynny i wybucha bardzo nieregularnie natomiast ten mylnie brany za Geysir to Strokkur i wybucha co 5-10 minut na wysokość ok.30 metrów.

blog3golden cirlce_27 Untitled-1BLOG4 blog5

I ostatni przystanek na naszej trasie, najbardziej znany islandzki wodospad Gullfoss. Robi wrażenie choć na minus oczywiście ilość plączących się tam turystów.

blog7blog8

blog6

Do Reykjaviku wróciliśmy tą samą trasą czyli nie zrobiliśmy całego Złotego Kręgu jednak można powiedzieć że zaliczyliśmy jego główne atrakcje.

W drodze powrotnej namierzył nas fotoradar – islandzkie ograniczenia prędkości są trochę dziwne. Widzisz taki znak z ograniczeniem 70km , dziesięć metrów dalej 50km a zaraz za nim fotoradar – myślę że nawet uważny kierowca może się dać złapać ( choć prawdę mówiąc, w tym przypadku prowadzący Eduardo zapatrzył sie w księżyc bo pełnia księżyca na Islandii to widowiskowa rzecz). Odkryliśmy przy okazji parę usterek w naszym samochodzie jak słabo podświetlona tablica rozdzielcza oraz zepsuty zamek od strony kierowcy.  Cheap Jeep obiecał wymienić auto, o nowym samochodzie i kłopotach z nim związanych niebawem;